Blogs

/
Blogs

Czy magia istnieje?

„Gdy magia sympatyczna wystepuje w formie nieskazonej, wowczas zaklada, ze w przyrodzie nastepstwo jest nieuniknione i niezmienne i obywa sie bez wplywu jakiegokolwiek czynnika duchowego czy osobistego. Tak wiec podstawowa koncepcja jest identyczna w magii i wspolczesnej nauce, u jej podstaw lezy wiara implicte, ale realna i stanowcza, w lad i jednolitosc przyrody. Czarownik nie ma zadnych watpliwosci co do tego, ze te same przyczyny spowoduja zawsze te same skutki i ze odpowiednim praktykom, ktorym towarzyszyc beda wlasciwe zaklecia, musza towarzyszyc upragnione wyniki, chyba ze zaklecia beda udaremnione i zniweczone przez potezniejsze czary innego czarownika. Nie blaga on zadnej sily wyzszej, nie zabiega o wzgledy kaprysnej i nieobliczalnej istoty, nie korzy sie przed zadnym straszliwym bostwem. A jednak jego wladza, mimo iz wielka w jego przekonaniu, bynajmniej nie jest absolutna i nieograniczona. Moze ja sprawowac jedynie wtedy, gdy przestrzega scisle prawidel sztuki wzglednie tego, co mozna by nazwac prawami przyrody w jego rozumieniu. Nieposzanowanie tych przepisow, zlamanie tych praw nawet w najmniejszym szczegole jest narazeniem sie na niepowodzenie i czlowiekowi niewprawnemu moze grozic najwiekszymi niebezpieczenstwami. Gdy czarownik twierdzi, ze ma wladze nad natura, wowczas jest to wladza scisle ograniczona w swych mozliwosciach i sprawowana bez najmniejszych odchylen od starozytnego obyczaju. Tak wiec analogia miedzy magiczna a naukowa koncepcja swiata jest bliska. W obu zaklada sie absolutnie regularne i nieuniknione nastepstwo wydarzen, okreslone przez niezmienne prawa, ktorych dzialanie mozna przewidziec i obliczyc dokladnie. Nie ma w przyrodzie miejsca na element kaprysu, przypadku czy niespodzianki. Oba te poglady otwieraja pozornie nieograniczone mozliwosci przed tymi, ktorzy znaja przyczyny rzeczy i potrafia dotrzec do tajnych sprezyn, wprawiajacych w ruch olbrzymi i skomplikowany mechanizm swiata. Oto dlaczego magia i nauka w rownej mierze pociagaja umysl ludzki, oto dlaczego obie byly poteznymi bodzcami do rozwoju wiedzy. Pociagaja znuzonego wedrowca, prowadza bladzacego o zranionych stopach przez puszcze rozczarowan terazniejszoscia, kuszac wizja wspanialych perspektyw w przyszlosci. Wprowadzaja go na szczyt niezwykle wysokiej gory i pokazuja mu pod ciemnymi chmurami i mglami przeplywajacymi pod jego stopami wizje miasta niebianskiego, dalekiego, byc moze, lecz jasniejacego nieziemska wspanialoscia, skapanego w swietle snow”. 

Dr. J. G. FRAZER, „Zlota Galaz”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Search

categories

Recent post

Tags